Zombie Tsunami: Nieumarli w biegu jako przykład wzorowego runnera [Android/iOS]

4

zombie

„Zombiaki” po premierze „World War Z” usunęły się nieco w cień. Podejrzewam jednak, że to tylko cisza przed burzą, ponieważ już za niecały miesiąc rusza czwarty sezon Walking Dead, a co za tym idzie, moda na nieumarłych z pewnością powróci. W międzyczasie udało mi się trafić na grę, której nazwa jak najbardziej wskazywała na zombie jako motyw przewodni rozgrywki, jednak screeny wzbudziły we mnie duże wątpliwości. Stworom z Zombie Tsunami wyglądem bliżej do Minionków (które swoją drogą również doczekały się niezłego runnera) niż do znanych nam z hollywoodzkich produkcji rozkładających się nieumarłych, jednak jak się okazało, wygląd to nie wszystko. Zielone „zombiaki” z wielkimi oczami są równie łakome, groźne i trudne do powstrzymania jak ich złowrodzy, filmowi kuzyni, a co gorsze, wciągnęły mnie bez reszty, skutecznie broniąc się przed złą recenzją!

Po raz kolejny okazuje się, że nie należy oceniać książki po okładce. Mimo że bohaterowie Zombie Tsunami absolutnie nie budzą grozy, ani nie ociekają krwią, to już po kilku pierwszych rundach są w stanie absolutnie nas zauroczyć. To naprawdę pierwszy runner od bardzo długiego czasu, który tak bardzo mnie wciągnął i spodobał mi się na tyle, żeby za jednym razem wyciąć mnie z życia na niemal godzinę.

unnamed_6_

Zasady są proste. Oczywiście biegniemy przed siebie unikając najróżniejszych przeszkód, które pojawiają się na naszej drodze. Te jednak nie zawsze okazują się być nie do przejścia. Za każdym razem kiedy miniemy jakiegoś człowieka, zostaje on ugryziony przez naszego zielonego zombie i dołącza do naszej hordy. Posiadając liczną drużynę nieumarłych mamy możliwość taranowania przeszkód, w których możemy znaleźć kolejne ofiary (np. samoloty czy auta). Wielkość naszej grupy wpływa również na tempo rozgrywki. Z każdym przybyłym „zombiakiem” gra staje się coraz szybsza.

unnamed_5_

Na naszej drodze natrafimy na najróżniejsze figury ułożone z monet. Dodatkowym bonusem będziemy nagradzani, jeśli za jednym razem uda nam się zebrać wszystkie monety tworzące określony kształt. Za zdobyte pieniądze będziemy mogli kupić nowe obiekty (np. bilet na loterię umożliwiający zdobycie innej nagrody lub pakiet nowych „zombiaków”), akcesoria takie jak unikalne nakrycia głowy dla naszych „podopiecznych” oraz specjalne bonusy, które będziemy mogli wykorzystać w trakcie gry, siejąc jeszcze większą zagładę. Te ostatnie będzie można również zdobyć w trakcie gry. Może to być np. tytułowe tsunami, na którym surfować będą nasze stwory, wielki chiński smok lub przemiana „zombiaków” w baloniki. Wachlarz dodatków jest naprawdę ogromny i przygotowany z odpowiednią dawką humoru.

unnamed_4_

Do pokonania będziemy mieli przeszło 300 różnych misji polegających na wykonaniu w ciągu jednego biegu określonych czynności. Dzięki temu gra naprawdę się nie nudzi i dostarcza wyśmienitej zabawy. W grze możemy również „dodać” swoich przyjaciół, którzy również zainstalowali Zombie Tsunami. Pozwoli to na otrzymanie dodatkowych monet oraz umożliwi napotkanie znajomych w grze (patrz grafika poniżej). Nie zabrakło również możliwości zdobycia trofeów za wybitne osiągnięcia w rozprzestrzenianiu inwazji nieumarłych.

unnamed_3_

Zombie Tsunami to świetny przykład runnera, który pokazuje, że gra polegająca na biegu przed siebie wcale nie musi być nudna. System misji, specjalne ataki oraz możliwość kupienia stworom nowych ubranek rzeczywiście sprawiają, że trudno oderwać się od smartfonu lub tabletu. Nie bez znaczenia jest również duża dawka humoru, która towarzyszy rozgrywce. Wbrew moim obawom, tytuł okazał się być naprawdę świetną rozrywką. Polecam wszystkim, nie tylko w ramach oczekiwania na nowy sezon Walking Dead.

piątkaqrcode (1)Google Play

Do
góry