Najlepsze gry retro na smartfony #01

1

stare gry android ios

Dziś, na łamach AntyApps zaczynamy nową serię tekstów. Będzie ona poświęcona klasycznym grom, które doczekały się swoich portów na systemach iOS oraz Android. Zaczynamy od siedmiu gier, które podbijały serca graczy w latach 70, 80 i 90. Subiektywnie wybrałem te, które w moim odczuciu zapracowały sobie na miano kultowych. Nie oznacza to oczywiście, że nie będzie tego więcej. To dopiero początek i mamy nadzieję, że wy również przyczynicie się do rozwoju nowej serii. Czekamy na komentarze z waszymi propozycjami!

Final Fantasy VII

Final Fantasy to seria którą, choćby z tytułu, kojarzą prawdopodobnie wszyscy gracze. Jej siódma odsłona to prawdopodobnie najsłynniejsza gra z tego cyklu. Po raz pierwszy Squaresoft (obecnie Square-Enix) wydał ją nie na konsolę Nintendo, a Sony. To także pierwsza odsłona, w której całość doczekała się zupełnie nowej oprawy: trzy wymiary były wówczas na topie. Ale przede wszystkim to jedna z tych części, które wyłamują się z ram sztywnych japońskich RPG. Takiego hitu nie mogło zabraknąć na urządzeniach mobilnych!

Recenzja Final Fantasy VII

Ys Chronicles

Ys to seria gier Nihon Falcom których początki sięgają 1987 roku. Seria doczekała się zestawu sequelów, które w dużej mierze mogą poszczycić się bardzo ciepłym przyjęciem. Podobnie sprawy się mają w przypadku remake’u debiutanckiej odsłony: Ys Chronicles I. To specyficzne action RPG, obok którego nie powinien przejść żaden miłośnik gatunku. A jak się okazuje, gra po latach idealnie odnalazła się na smartfonach i tabletach. Krótka, treściwa i pełna wyzwań.

Recenzja Ys Chronicles

Planescape: Torment

Kultowe uniwersum znane fanom Dungeon & Dragons to miejsce niezwykle barwne, chociaż skrywające wiele mrocznych zakamarków. Tutaj przenosimy się do miasta Sigil, w którym aż roi się od portali strzeżonych przez Panią Bólu, przenoszących nas do najrozmaitszych wymiarów. I tak oto budzimy się jako Bezimienny, zaczynamy od zera. W kostnicy. Jest mrocznie, tajemniczo i na co rusz pojawia się więcej pytań, niż odpowiedzi. Każdy krok, każde spotkanie, jednocześnie przybliża — i przez długi czas także oddala — od jakichkolwiek odpowiedzi. Klasyk z 1999 roku bardzo dobrze odnajduje się na urządzeniach mobilnych i dla fanów erpegów jest to pozycja obowiązkowa!

Recenzja Planescape: Torment

Tomb Raider

Któż nie zna Lary Croft? Ikona gier komputerowych narodziła się właśnie tutaj w Tomb Raiderze. Piękna pani archeolog wyznaczała przez wiele lat standardy w tym gatunku i przez lata urosła do miana najbardziej rozpoznawalnej postaci kobiecej w świecie wirtualnej rozrywki. Jej fenomen był na tyle duży, że w pewnym momencie wręcz zastanawiano się nad zmianą nazwy serii na ‚Lara Croft” (i faktycznie kilka części, w tym spin-offów, pojawiło się pod taką marką). Są gry, które się nie starzeją. Tomb Raider na pewno do nich nie należy. Okropna, odpychająca grafika wywołuje już jedynie dziś uśmiech politowania, a kanciaste walory Lary Croft przypominają jedynie, jak ogromną wyobraźnię musieli kiedyś mieć gracze. Ale i tak warto zagrać i przypomnieć sobie tamte czasy, a jeśli nie jest to Wasze dzieciństwo, to zobaczyć jak fantastyczne gry się kiedyś robiło.

Recenzja Tomb Raider

The 7th Guest

Filmy interaktywne to wariacja na temat gier przygodowych znana z przełomu wieków. Płyty CD, od których powoli odchodzimy, były dla twórców gier szansą na tworzenie produkcji z rozmachem. Co prawda początek lat dziewięćdziesiątych ubiegłego wieku był dla „pecetowców” czasem trudnym i kosztownym. Mało kto mógł pozwolić sobie w tamtych czasach na odtwarzacz płyt CD dedykowany komputerom. Jednak pewna gra zaczęła nową epokę, a mowa tu o The 7th Guest, które zrewolucjonizowało przemysł komputerowy tamtych lat. Gra w tamtych latach robiła oszałamiające wrażenie. Gracz miał poczucie, że bierze czynny udział w wydarzeniach wyglądających jak wzięte prosto z kina. Co prawda w dzisiejszych czasach taka oprawa nie robi żadnego wrażenia, jednak The 7th Guest wciąż potrafi urzec swoją pionierskością w przedstawianiu wydarzeń, prowadzeniu historii i stawianiem przed graczem trudnych wyzwań.

Recenzja The 7th Guest

Crazy Taxi Classic

Kiedy w 1999 roku Sega wydała Crazy Taxi, w branży zapanowało spore poruszenie — w najlepszym tego słowa znaczeniu. Gra zbierała dość zróżnicowane oceny (większości były to jednak noty dość średnie), ale nie przeszkodziło jej to zawładnąć sercami graczy na całym świecie. Otwarty świat, arcade’owa rozgrywka, nieustanna walka z czasem — wszystkie te elementy składały się na zestaw, od którego gracze nie mogli się oderwać. Najpierw na automatach, później konsolach stacjonarnych. Teraz również na smartfonach i tabletach z iOS i Androidem na pokładzie!

Recenzja Crazy Taxi Classic

Atari’s Greatest Hits

Atari to już jeden z symboli gier komputerowych. To dzięki której powstały pierwsze automaty czy konsole typu Atari 2600. Wszyscy, którzy tęsknią za tymi czasami lub chcą zobaczyć jak się kiedyś grało, mogą spróbować swoich sił w Atari’s Greatest Hits. Aplikacja zapewnia dostęp do znanych tytułów z lat 70 i 80.

Recenzja Atari’s Greatest Hits

  • Rafał Yasiëk Jasielon

    Sanitarium, Talisman, Another World, Gobliiins, Double Dragon…

Do
góry